Na takiego Mustanga czekaliśmy. Wyprzedza ducha własnej legendy

Pod tekstami umieszczono linki reklamowe

Na takiego Mustanga czekaliśmy. Wyprzedza ducha własnej legendy
Pierwsze wcielenie Mustanga debiutowało w latach 60. i było urealnieniem marzeń młodych Amerykanów. Lekki, przystępny cenowo i szybki samochód o wyrazistych kształtach. Sześć dekad później pojawia się na rynku model będący odważną wizją przyszłości. To nie prototyp, lecz gotowy do jazdy samochód o zaskakujących osiągach. Jego zasięg sprawia, że zapomnimy o modelach spalinowych.

Nowe rozdanie

Mach-E otwiera nowy rozdział w historii Forda. Jest pierwszym elektrycznym SUV-em w gamie i, wbrew pozorom, z benzynowej legendy czerpie najlepsze wzorce. Zacznijmy jednak od początku. Atrakcyjnie zaprojektowane nadwozie skutecznie maskuje potężne rozmiary. Zgrabne auto ma 471 cm długości, 193 cm szerokości i 162 cm wysokości. Rozstaw osi wynosi 299 cm. To wartość porównywalna z limuzynami premium. Dokładamy prześwit na poziomie 18 cm, napęd na cztery koła i możemy bez stresu zjechać z asfaltu.

Jak w kinie

Zajmując miejsce za kierownicą Mustanga, poczujemy się jak w vipowskiej sali kinowej. Fotele są obszerne i odpowiednio wyprofilowane. Mogą zyskać elektryczną regulację z pamięcią ustawień, a także wentylację i podgrzewanie. Przed oczami ulokowano panoramiczny ekran wirtualnych wskaźników. Jeszcze większe wrażenie robi centralny tablet o przekątnej 15,5 cala. Reaguje na gesty i dotyk. Jest czytelny, a spore ikonki szybko prowadzą do pożądanego menu. Warto go doposażyć w wydajne audio sygnowane przez firmę B&O. Należy też wspomnieć, że innowacyjny Mustang Mach-E wyposażony jest w inteligentną technologię, która automatycznie i bezobsługowo aktualizuje oprogramowanie przez Internet. 

Mocy pod dostatkiem

Mach-E występuje w kilku wersjach mocy i z napędem na tylną lub obie osie. Podstawowy wariant ma 269, zaś najmocniejsza wersja GT aż 487 KM. Do tego dochodzi moment obrotowy na poziomie 860 Nm i inteligentny system AWD. W takim przypadku, sprint do setki trwa zaledwie 3,7 s z wykorzystaniem procedury startu lotnego. Prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 200 km/h. Co istotne, mamy do wyboru kilka trybów jazdy i przyjemną dla ucha symulację dźwięku silnika. Rasowy bulgot zachęca do korzystania z potencjału zespołu napędowego.

Do 610 kilometrów

W zależności od wybranej specyfikacji, maksymalny zasięg Forda sięga od 440 do 610 kilometrów. To jeden z najbardziej wydajnych napędów na rynku. Największy akumulator ma pojemność 98 kWh brutto i można go napełniać z prędkością 150 kW na godzinę. Tym samym, „tankowanie” od 10 do 80 procent zajmie tylko 38 minut. W takim przypadku, 10 minut wystarczy, by dostępny zasięg zwiększył się nawet o 119 km. Warto wiedzieć, że szybkie ładowarki rosną w Polsce niczym grzyby po deszczu. Już się pojawiają w dużych miastach i przy głównych szlakach komunikacyjnych.

Atrakcyjna oferta

Nie dość, że Mustang cieszy oko, to jeszcze świetnie się prowadzi, czego dowodem są prestiżowe nagrody. Ford Mustang Mach-E zdobył tytuł Samochodu Roku 2021 w plebiscycie The Best of Moto i Samochodu Roku 2022 Car of The Year Polska. W obu konkursach wyboru dokonuje niezależne dziennikarskie jury składające się z ekspertów motoryzacji. Mustang ma nisko umieszczony środek ciężkości, sprężyste zawieszenie i precyzyjny układ kierowniczy. Jest doskonale wyciszony, a dzięki efektywnej rekuperacji, będziemy nim jeździć wykorzystując jedynie pedał akceleratora. Jeśli dysponujemy fotowoltaiką, jego użytkowanie zaowocuje minimalnymi kosztami. Musimy też wspomnieć o warunkach finansowych producenta. Korzystając z rządowej dopłaty programu „Mój Elektryk”, dostaniemy bonus w wysokości 27 tysięcy zł, a rata dla firm startuje od 2385 zł netto miesięcznie.

REDAKCJA